Pokaż wyniki od 1 do 7 z 7

Temat: Won Z Fotela xD

  1. #1
    Dawni Moderatorzy
    Dołączył
    29-05-2004
    Skąd
    Memento finis.
    Posty
    709

    Domyślnie

    Czy masz marzenia?
    Chłopie powiedz, czy masz marzenia?
    Czy ty naprawdę masz marzenia?

    Bo jeżeli nie masz marzeń...
    Bo jeżeli naprawdę nie masz marzeń,
    To nigdy ci się one nie spełnią!

    Ale jeżeli masz marzenia,
    to powiedz, czy masz je gdy siedzisz
    w fotelu przed telewizorem
    i patrzysz na piękne samochody?

    To nie są marzenia.
    To są tylko mrzonki,
    Bo prawdziwe marzenia nie dają
    Siedzieć w fotelu...[/b]
    Na stagnację ktoś tu narzekał. Wspaniale. Narzekanie pozwala spojrzeć na własną i okoliczną sytuację jak na mapę, ale jednocześnie sprawia że nie chce się robić niczego poza tykaniem palcem pewnych na niej punktów i rzucaniem co jakiś czas jakimś doskonałym pomysłem który być może zostanie zrealizowany, chociaż szanse są marne.

    Czytelniku, co robisz na tym forum? Zabijasz czas? Szukasz informacji jak włamać się koledze na GG? Naśmiewasz się z idiotów? Rozdajesz warny? Ja tak.
    Kiedy ostatnio sięgnąłeś po książke którą ukradłeś lub na którą ciężko zapracowałeś/wyżebrałeś? Kiedy ostatnio ze śliną na mordzie, słuchawkami na uszach i jakimś napitkiem w łapie pochłaniałeś wiedzę? Kiedy ostatnio poczyniłeś jakiś krok by być lepszym niż wczoraj?
    Zanim wszystko zaczęło mi zwisać (i w tym tekście nie ma duszy), zanim zacząłem łazić do psychologa, grubo przed tym jak dowiedziałem się że mam przewlekłą depresję (wii! xD), miałem przez pewien czas śmiechową zasadę: każdego dnia być lepszym niż poprzedniego. Nie ważne czy chodziło o Białe Pudełko Z Literkami, capoeire, machanie nożem, cokolwiek. Po prostu znałem konsekwencje stania w miejscu i podziwiania swojej sytuacji, które to podziwianie bardzo szybko zamienia się w zaniepokojenie, złość, w końcu w rezygnację. Stagnacja. Ot siedzieć na d*ie, dotrzeć do końca jakiejśtam szkoły, żreć banany i pić kranówkę.
    Zaczynam się wkręcać w gawędy o sensu istnienia, więc wygląda na to że muszę się skupić na temacie xD

    Tak więc. Jeżeli siedzisz w miejscu, stukasz co kilka dni w klawiaturę, jeśli nie idziesz naprzód - cofasz się. Cofasz! Czas idzie powolnym krokiem z drwiącym uśmiechem oglądając się na Ciebie przez ramię - wie że nie musi biedz. Po co? Wszak odbytu nie ruszysz by go dogonić i skopać.

    Jeśli tu jesteś, jeśli czytasz te słowa, jeżeli swój kawałek drogi masz już za plecami - czas kiedyś pełzał Ci pod nogami zwijając się z bólu. Tudzież zostawał daleko w tyle za Tobą. Albo stawiał Ci piwo.
    Było minęło? Spocząłeś na laurach? "Znam Delphi, znam C++, znam SQL Injection, znam to i tamto". Jeśli nie idziesz naprzód, nie czujesz pragnienia by wiedzieć, umieć więcej - żresz zające mestre. Mięso zająca nie zawiera wystarczającej ilości tłuszczu byś przeżył żrąc tylko je. Czas sięgnąć po jakiś smalec.

    Podnieś poprzeczkę. Staw sobie absurdalnie wysoki cel - oczywiście bez przesady. I może go nie osiągniesz nigdy. Ale droga którą przejdziesz idąc w jego stronę wiele Ci da. Bo cel jest ważny, ale w istocie to droga się liczy. To ona zmienia, daje, odbiera.
    Staw sobie absurdalnie wysoki cel i idź w jego stronę po trupach. Pracuj godzinami, kradnij książki, pytaj, gadaj ze studentami, włamuj się do skrzynek pocztowych i podsuwaj w losowo wybranych szkołach swoje zdjęcia z fałszywymi danymi na odwrocie licząc na to że gdzieś nieopatrznie wyrobią Ci legitymację. Moralność? Gdzie? Mamy swoją. Każdy inną. Ograniczaj się tylko nią.

    Jesteś swoją największą przeszkodą. Zauważ problem i rozwiąż go. "Spoglądaj w górę", jak to przysięga dojo w kyokushin głosi.

    Jeśli masz wiedzę - znasz innych,
    jeśli jesteś mądry znasz także siebie.
    Jeśli zwyciężasz innych jesteś silny,
    jeśli siebie - potężny.


    A rozwiązać problem pustki, emocjonalnej antymaterii, czegoś odmiennego od wszelkich innych "materialnych" problemów - brak czegoś - to wielkie osiągnięcie.



    [i wstyd mi gdy nie próbuję udawać debila xD]

  2. #2
    Zła, niedobra, czepialska, panoszaca sie na forum zastepczyni Achates'a Avatar proxima
    Dołączył
    09-03-2007
    Posty
    663

    Domyślnie

    to chyba "orędzie do użytkowników" (uwielbiam to określenie )
    Bardzo dobrze i trafnie napisane-z nadzieją, że wszyscy zrozumieli Warto zastanowić się nad słowami Magne i wyciągnąć stosowne wnioski.
    good girl

  3. #3

    Domyślnie

    Było minęło? Spocząłeś na laurach? "Znam Delphi, znam C++, znam SQL Injection, znam to i tamto".[/b]
    Potrzeba ciągle analizować otoczenie i sensowność swych celi a następnie przez pracę i pozytywne interakcje dążyć do swoich _utylitarnych_ celów. Liczy się też pomoc innym, zachęcanie ich do szukania i umiejętność przyjmowania pomocy i krytyki od innych.

    Po prostu znałem konsekwencje stania w miejscu i podziwiania swojej sytuacji, które to podziwianie bardzo szybko zamienia się w zaniepokojenie, złość, w końcu w rezygnację.[/b]
    Racja.

    Narzekanie pozwala spojrzeć na własną i okoliczną sytuację jak na mapę, ale jednocześnie sprawia że nie chce się robić niczego poza tykaniem palcem pewnych na niej punktów i rzucaniem co jakiś czas jakimś doskonałym pomysłem który być może zostanie zrealizowany, chociaż szanse są marne.[/b]
    Narzekanie jest oznaką oczekiwania na zmiany i niezadowolenia ze status quo, a to może dawać energię do zmian lub do odejścia z danego środowiska, w inne gdzie problemu nie ma.

    Kiedy ostatnio sięgnąłeś po książke którą ukradłeś lub na którą ciężko zapracowałeś/wyżebrałeś? Kiedy ostatnio ze śliną na mordzie, słuchawkami na uszach i jakimś napitkiem w łapie pochłaniałeś wiedzę? Kiedy ostatnio poczyniłeś jakiś krok by być lepszym niż wczoraj?[/b]
    Robię to każdego dnia.

    "Liczy się tylko to, co osiągnęliśmy ostatnio" (Tomasz Lis).

  4. #4
    Moderator Avatar widmo17
    Dołączył
    16-07-2007
    Skąd
    irc.freenode.net #bimbrownia.org
    Posty
    1 090

    Domyślnie

    magnefikko <3 ;*** (xD)
    Robię to każdego dnia.[/b]
    Kradniesz książki? ;>

    HOMEPAGE - http://widmo.soa1.org - programowanie, security, serwery.

  5. #5

    Domyślnie

    no Świetny tekst daje duzo do myslenia i kupe w nim racji i podoba mi się tez stwierdzenie:
    Bo cel jest ważny, ale w istocie to droga się liczy. To ona zmienia, daje, odbiera.[/b]
    Czysta prawda mozna osiągnąc cel, ale jak zaliczysz gleby na drodze to nauczysz się - wyciągniesz wiecej niz na mecie
    repeat
    Messagebox(handle, 'Szacunek Ludzi Ulicy', 'UltrasGS', MB_OK);
    Until Brak Warunku zakończenia
    __________________

  6. #6
    Użytkownik Avatar kanar123
    Dołączył
    27-03-2008
    Skąd
    127.0.0.1
    Posty
    444

    Domyślnie

    Ahhhh Magnefikko <3 xD

    Lubię te Twoje teksty, mają coś w sobie i podnoszą na duchu

    Masz racje aby osiągnąć swój cel droga do niego jest często modyfikowana i renderowana na bieżąco często nie tak jak zaplanowaliśmy
    Ale tylko ludzie którzy chcą być lepsi, wiedzieć więcej liczą się na świecie...

    Pozdro.

  7. #7
    Dawni Moderatorzy
    Dołączył
    02-05-2003
    Skąd
    Szczecin
    Posty
    808

    Domyślnie

    Jesteś swoją największą przeszkodą.[/b]
    Wykorzystam to wiele razy, oj wykorzystam!

    A teraz do swojego tekstu w miejsce x podstaw Paris Hilton i zobacz czy dobrze wyjdzie.

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •